Uprawnienia zawodowe personelu fachowego w aptece

Pracownikami uprawnionymi w aptece do realizowania recept i wydawania leków są farmaceuci oraz technicy farmaceutyczni. Ich uprawnienia w tym zakresie są jednak różne, o czym warto pamiętać.

 

O różnicach w uprawnieniach farmaceutów i techników farmaceutycznych było głośno w okolicach maja 2017 [w 2019 r. wygląda na to, że będzie podobnie], gdy w Sejmie trwały prace legislacyjne nad kilkoma nowelizacjach ustawy Prawo farmaceutyczne (Pf). Jedna z nich – zdaniem środowisk skupiających techników farmaceutycznych – zakładała ograniczenie uprawnień tej grupy pracowników. Czy zarzut ten był jednak słuszny?

Jak wiadomo, czynności fachowe w aptece wykonują wyłączenie farmaceuci i technicy farmaceutyczni w granicach swoich uprawnień zawodowych, o których mówi Prawo farmaceutyczne. Na początek przytoczę brzmienie art. 91 tejże ustawy, który obecnie określa, uprawnienia technika w aptece:

„1. Technik farmaceutyczny, posiadający dwuletnią praktykę w aptece w pełnym wymiarze czasu pracy, może wykonywać w aptece czynności fachowe polegające na sporządzaniu, wytwarzaniu, wydawaniu produktów leczniczych i wyrobów medycznych, z wyjątkiem produktów leczniczych mających w swoim składzie:

1) substancje bardzo silnie działające określone w Urzędowym Wykazie Produktów Leczniczych dopuszczonych do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,

2) substancje odurzające,

3) substancje psychotropowe grupy I-P oraz II-P – określone w odrębnych przepisach.

2. Technik farmaceutyczny, o którym mowa w ust. 1, może również wykonywać czynności pomocnicze przy sporządzaniu i przygotowywaniu preparatów leczniczych, o których mowa w art.86 ust.3 pkt 1-4 oraz pkt 6.

2a. Technik farmaceutyczny, o którym mowa w ust. 1, jest uprawniony do zgłaszania Prezesowi Urzędu lub podmiotowi odpowiedzialnemu działania niepożądanego produktu leczniczego.”

Poza apteką istnieją także takie miejsca i obszary działalności, gdzie uprawnienia obu tych grup zawodowych są identyczne, np. realizacja sprzedaży wysyłkowej, praca w punkcie aptecznym (jako kierownik) czy sklepie zielarsko-medycznym. Podobnie jest w aptece, gdzie codzienne czynności fachowe wykonywane są przez technika, z wyjątkiem ww. pkt 1, 2 i 3 ust. 1, również częściowo pokrywają się z zakresem czynności farmaceuty pracującego za pierwszym stołem.

Jakie są zatem do różnice?

Ze względu na specyfikę punktu aptecznego związaną z ograniczonym asortymentem, brak jest w nim możliwości wydawania leków o kategorii dostępności Lz (więc i realizacji zapotrzebowań), Rpw, Rpz, sporządzenia receptury czy wydawania części leków na receptę (m.in. z wykazu A, psychotropów i prekursorów, produktów przeciwnowotworowych i immunomodulacyjnych, substancji z grup terapeutycznych N05 i N06). Powyższe obostrzenia dotyczą nawet magistra pracującego w takim miejscu.

Samodzielność i odpowiedzialność

O ile w punkcie aptecznym technik może pracować i odpowiadać sam za siebie (art. 70 ust. 2b Pf), to apteka bez obecności farmaceuty nie może istnieć i realizować w pełni swoich zadań (art. 92 Pf). Chodzi tu przede wszystkim o czynności zarezerwowane dla magistra farmacji takie jak:

  • wydawanie i sporządzanie leków zawierających substancje należące do wykazu A, wykazu N i grup I-P i II-P,
  • prowadzenie ewidencji psycho- tropów oraz książki kontroli środków odurzających i psychotropowych,
  • wystawianie odpisów recept,
  • wystawianie recepty farmaceutycznej,
  • sprawowanie opieki farmaceutycznej.

A w odniesieniu do apteki szpitalnej (art. 86 ust. 3 Pf) również:

  • sporządzenie leków do żywienia pozajelitowego,
  • sporządzanie leków do żywienia dojelitowego,
  • przygotowanie leków w dawkach dziennych, np. cytostatyków,
  • sporządzanie produktów radiofarmaceutycznych,
  • wytwarzanie płynów infuzyjnych,
  • organizowanie zapotrzebowanie szpitala w leki i wyroby medyczne,
  • przygotowanie roztworów do hemodializy i dializy dootrzewnowej,
  • udział w monitorowaniu działań niepożądanych leków,
  • udział w badaniach klinicznych,
  • udział w racjonalizacji farmakoterapii,
  • współuczestniczenie w prowadzeniu gospodarki produktami leczniczymi i wyrobami medycznymi w szpitalu.

Prawidłową pracę apteki nadzoruje kierownik oraz farmaceuci i to oni ponoszą odpowiedzialność za siebie, oraz techników farmaceutycznych przed pracodawcą, organami samorządu zawodowego czy sądami powszechnymi. Technik z kolei może odpowiadać tylko przed właścicielem lub na drodze karnej.

Od farmaceutów zatrudnionych w aptekach i hurtowniach farmaceutycznych wymaga się dodatkowo ponoszenia swoich kwalifikacji zawodowych poprzez ciągłe szkolenia. Ich celem jest aktualizacja posiadanej wiedzy i dokształcanie w zakresie nowych osiągnięć farmaceutycznych. Obowiązku tego nie mają technicy, którzy oczywiście mogą zdobywać wiedzę we własnym zakresie.

Technik i recepta Rpw

Na pytanie „Czy technik farmaceutyczny może realizować recepty Rpw?”, zadane w formie quizu, na portalu Rx.edu.pl, poprawnej odpowiedzi udzieliło jedynie 35% uczestników [obecnie ilość ta zmniejszyła się do 27%]. A brzmiała ona – „tak, w zależności od kategorii dostępności”. Przypomnijmy, że art. 91 Pf nie zabrania realizacji recept narkotycznych technikowi farmaceutycznemu. Zakaz ten dotyczy tylko konkretnych grup leków (wykaz N i grupy I-P, II-P), a zatem jeśli na recepcie Rpw wypisano leki z grupy III-P lub IV-P, technik farmaceutyczny może taki dokument zrealizować. Do leków takich należy np. tapentadol (Palexia, Palexia retard).

Spór o wykaz A

Sporo niepotrzebnych emocji budzi kwestia wydawania przez techników farmaceutycznych leków zawierających substancje bardzo silnie działające (wykaz A). Winę za brak dostosowania prawa farmaceutycznego do zmienionych realiów ponosi ustawodawca, tym bardziej, że w aktach prawnych regulujących wykaz substancji dopuszczonych do sprzedaży w punktach aptecznych i placówkach obrotu pozaaptecznego, jest wyraźnie zaznaczone, że dozwolone są tylko niektóre z trucizn, tzn. te o kategorii dostępności OTC.

Z jednej strony pojawiły się głosy (np. z GIF), że odwołanie art. 91 ust. 1 pkt 1 Pf do Urzędowego Wykazu Produktów Leczniczych, gdzie brakuje informacji o przynależności do wykazu A, czyni przepis martwym. Z drugiej strony słyszymy (z Ministerstwa Zdrowia i Inspekcji Farmaceutycznej), że skoro UWPL takich danych nie zawiera, należy sięgnąć do Farmakopei Polskiej, w której się one znajdują. Przy okazji warto zwrócić uwagę na fakt, iż w przypadku surowców recepturowych dopuszczonych do obrotu, nieznajdujących się w ww. wykazie, nikt nie kwestionuje Farmakopei jako źródła aktualnej listy trucizn. Co za tym idzie, oczywiste jest, że leki recepturowe zawierające substancje z wykazu A, N lub P są zarezerwowane tylko dla farmaceuty.

Analizując historyczne przepisy, regulujące kompetencje technika farmaceutycznego, można stwierdzić, że początkowo (od 1956 r.) mógł on wykonywać samodzielnie czynności polegające na wyrobie i wydawaniu leków bez specjalnych ograniczeń, które obejmowały technika aptecznego, pod nadzorem osoby posiadającej prawo samodzielnego wykonywania w aptece czynności fachowych w pełnym zakresie, czyli m.in. magistra farmacji. Później zaś, w roku 1993 doprecyzowano, że nie jest on uprawniony do sporządzania i wytwarzania leków jałowych oraz zawierających w swoim składzie substancje bardzo silnie działające i odurzające, a także wydawania leków bardzo silne działających lub odurzających. Aktualnie w prawie farmaceutycznym nie znalazł jedynie zapis o braku uprawnień do wykonywania leków w warunkach aseptycznych w aptece otwartej.

[Artykuł pochodzi z  numeru 14 dwumiesięcznika Mgr.farm; autor Konrad Okurowski]

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Pracuję w tym zawodzie jako technik od 23 lat i zaczyna mi się ulewać :(.Czy szanowna władza mogłaby się zdecydowac,co mi wolno,a czego nie?,bo im wieksze mam doswiadczenie,tym mniej mogę.Szafka A-bubel,przez długie lata Scopolan WYKAZ A,teraz w szufladzie w towarzystwie np.Scorbolamidu,Protopic od lezenia z innymi masciami nabrał mocy i stał sie SILNIE DZIAŁAJACY-WYKAZ A,po kilku miesiacach osłabł i znów wyladował z wykazem B,Distreptaza od leżenia w lodówce stała się SILNIE DZIAŁAJACA-WYKAZ A,no smiech na sali :)))).Przez te lata,przerobiłam kilku kierownikow i kilunastu magistrów,niestety nie było takiego,który by się nie pomylił...Do tego grona uczonych i nieomylnych dorzucę lekarza-świeża sprawa-dwa razy z rzędu wypisał pacjentowi Clopidogrel zamiast Clopamidu-to na Clop i to na Clop :)))).Jaki z tego wniosek?Nie myli sie tylko ten,co nic nie robi.Ponad połowę zycia spedziłam za pierwszym stołem,mam wiecej lat pracy,niż kierownik i magister razem i jest to dla mnie smieszne,ze nadal muszę być nianczona.Moj wniosek-zamknac ten martwy kierunek na dobre,a ktos,kto chce pracować w aptece,niech od razu pcha sie na studia.Technik to zawód bez przyszłosci,nie ma mozliwosci studiow pomostowych(kilkanascie lat temu był taki pomysł-pielęgniarkom pozwolono,technikom nie).Ten zawód jest dyskryminowany,ograniczany i wysmiewany,czy ktos,kto jest na starcie chce sie tak czuc przez najblizsze 30-40 lat swojej pracy bez mozliwosci rozwoju,a co za tym idzie awansu i samodzielnosci?Przyszli technicy-przemyslcie .Pozdrawiam.